Strona główna

Nazywam się Tomasz, stronę internetową założyłem w 2014 roku, kiedy to rozpoczęła się moja batalia o dziecko. Strona została odwiedzona już przez

Darmowy licznik odwiedzin


użytkowników i stale ich przybywa !!! Dzięki tak dużemu zainteresowaniu użytkowników udało mi się nawiązać współpracę z wydawnictwem, z którym pracuję nad wydaniem mojej pierwszej książki ukazującej moją historię walki o syna. W szczególności skupiamy się w niej na  ukazaniu strasznej rzeczywistości, iż w Polskich Sądach bez względu na okoliczności i tak zawsze wygrywa matka. Wszyscy zainteresowani będą mogli uświadomić sobie działalność Polskich Sądów i ich „sprawiedliwe i bezstronne”  wyroki. W moim przypadku nie pomogła ani dobra opinia mojej osoby przygotowana przez RODK / teraz OZSS, zostały odrzucone dowody potwierdzające, iż matka nie zajmuje się synem lecz przekazuje go pod opiekę swojej siostrze, której mąż nadużywa alkoholu i marihuany a który przede wszystkim bije mojego syna co zresztą syn potwierdził psychologom podczas badania w RODK a przecież w Polsce obowiązuje zakaz stosowania kar fizycznych wobec dzieci, udowodniłem, że matka dziecka bierze lewe zwolnienia L4 tylko po to, aby nie wydawać mi dziecka w ustalonych przez Sąd moich kontaktach z synem  – WSZYSTKO NA NIC!

Niestety moje doświadczenia nie różnią się od setek tysięcy innych ojców- W SĄDZIE NIE MAMY ŻADNYCH PRAW, zostaje na nas nałożony jedynie obowiązek płacenia matkom alimentów. Mamy płacić często nad wyrost ustalone alimenty dostając w zamian jedynie okazjonalne widzenie się z naszymi dziećmi, nie mamy prawa pytać na co idą przekazywane dla dziecka pieniądze, nie mamy prawa opiekować się dzieckiem w równym stopniu jakbyśmy byli jakimiś przestępcami zagrażającymi własnym dzieciom, mimo ustalenia kontaktów dzieci i tak nie są nam wydawane i mimo prawa do złożenia wniosku o egzekucję kontaktów z góry są one odrzucane, mimo prawa do uzyskiwania informacji o stanie zdrowia dziecka informacje te są przed nami zatajane a wnioski o egzekucję naszych praw również są odrzucane.

OJCIEC W POLSCE = ALIMENTY + ALIMENTY + ALIMENTY + 0 PRAW WZGLĘDEM DZIECKA

Co z tego, że mamy ustalone dni opieki nad dzieckiem, skoro dzięki działalności matek nie widzimy swoich dzieci nawet przez połowę ustalonych Sądownie dni !?!?